Wild depression appeared! Jak Pokemon Go pomaga mi walczyć z depresją.

by 20:41 1 komentarze

Chociaż z roku na rok ta opinia ulega zmianie, to nadal często słyszy się, że gry nie są niczym dobrym dla nas, a szczególnie szkodzą dzieciom. Jednak prawda jest całkowicie inna.
      Kiedy jakiś młody człowiek zrobi coś agresywnego (na przykład, zaatakuje kolegów, przy użyciu broni palnej) od razu media przeszukują jego historię grywalności, podając jego pasję, jako powód agresji. Jednak wszyscy, którzy są graczami i wszyscy, którzy badają środowisko gamerów, albo po prostu wszyscy, którzy chociaż trochę zdobywają wiedzę na własną rękę, potwierdzą, że gry nie są szkodliwe. Co więcej, są bardzo dobre dla naszego rozwoju. Wpływają na zwiększenie empatii, polepszają refleks, rozwijają mózg - więcej o tym możecie przeczytać na blogu Muza z kadru.
     Gry pomagają także w radzeniu sobie z zaburzeniami psychicznymi, co potwierdzają liczne badania, ale - przede wszystkim - wyznania osób, cierpiących na, między innymi, depresję. 


Gry rozwijają empatię, kreatywność i zdolności psychoruchowe, 
ale są także dobrym elementem terapii


     Obecnie, według badań, na świecie jest 350 milionów ludzi, które każdego dnia walczą z depresją. W Polsce, z tą chorobą, zmaga się 1,5 milionów osób. Każdy przechodzi to zaburzenie inaczej, ale zwykle można wyróżnić kilka tożsamych objawów: uczucie smutku i przygnębienia, przesadne emocjonalne zachowania, trudności w koncentracji, problemy ze snem, zaburzenia wagi, bóle psychosomatyczne oraz myśli i próby samobójcze. Bardzo trudno jest wytłumaczyć zdrowym osobom stan, w którym znajdują się osoby chore. W moim przypadku, kiedy opowiadam o tym, jak odczuwam depresję, mówię o wielkim pożarze, który trawi moje ciało. Pożarze, którego nikt inny nie jest w stanie dostrzec i nikt nie może go ugasić. Oczywiście, jest to spore uproszczenie, ale często pozwala moim bliskim, chociaż trochę, zrozumieć to, co czuję. Osoby chore na depresję potrzebują wsparcia rodziny i przyjaciół, ale przede wszystkim (poza specjalistyczną pomocą) potrzebne jest im zrozumienie. Codzienne obowiązki, takie, jak mycie naczyń, sprzątanie, albo zwykłe wstanie z łóżka, są dla osoby chorej czymś bardzo trudnym. Sprawę pogarsza poczucie winy, które zwykle towarzyszy ludziom dotkniętych depresją. Czują się źle z tym, że nie mogą normalnie żyć, przez co jeszcze bardziej nie mają ochoty na jakiekolwiek działanie i koło się zamyka. 
      Oczywiście, powyższy opis jest sporym uproszczeniem. Jeśli podejrzewasz u siebie, bądź u kogoś bliskiego, depresję lub inne zaburzenia psychiczne i emocjonalne, to powinieneś skonsultować się w tej sprawie ze specjalistą. W przypadku takich chorób żadne samoleczenie i pomoc najbliższych nie jest wystarczającym rozwiązaniem. Jak wspomniałam, każdy inaczej przechodzi depresję, dlatego odpowiednią dla Ciebie - lub osobie Tobie bliskiej - terapię ustalisz wspólnie z psychiatrą.
      Jednak, pomimo tego, że chorzy wymagają specjalistycznej pomocy, istnieją czynności, które mogą poprawić samopoczucie takich osób. Jedną z nich jest granie w gry. Obojętnie, czy komputerowe, na konsoli, czy na telefonie. Według badań, gry redukują poziom stresu, który jest jednym z głównych powodów depresji. Granie pozwala na przeniesienie się w inny świat, przez co chorzy na chwilę mogą oderwać się od swoich problemów. W grze możemy być kim chcemy: magiem, rycerzem, poszukiwaczem skarbów - jesteśmy całkiem inną osobą. Osobą, która odnosi sukcesy. Właśnie to ostatnie ma największe znaczenie w leczeniu depresji. Gracz ma przed sobą wyznaczony cel, na którym skupia swoją uwagę. Kiedy go wypełnia, czuje, że coś osiągnął. Może nie udało mu się wstać do pracy, ale udało mu się podbić jakieś wirtualne miasto. Wbrew pozorom, jest to ogromny krok w kierunku zapanowania nad swoją chorobą i swoim życiem.
      W moim przypadku, w walce z depresją, bardzo pomogło mi Pokemon Go. Kiedy gra weszła na polski rynek, dopiero zaczynał się najgorszy z etapów mojej choroby i jeszcze nie przyjmowałam leków, ani nie uczęszczałam na psychoterapię. Jednak z czasem, depresja zaczęła przejmować coraz większą władzę nad moim życiem. Nie przestawałam jednak grać. Chociaż nie miałam siły, to wstawałam i wychodziłam na długi spacer, aby wykluć jajka. Często wybierałam ciche miejsca, gdzie, obserwując biegające sarny, mogłam złapać oddech i przemyśleć wszystko, co ostatnio przeszłam. Granie w Pokemon Go pozwalało mi się skupić. Każdy wykluty Pokemon, każdy złapany nowy gatunek, każda ewolucja - było dla mnie małymi radościami, które pozwalały przechodzić z jednego dnia, do drugiego. 


Piotruś ogląda moje zdobycze, fot. Agnieszka Skrzypkowska

    Nie tylko mi ta gra przyniosła ulga. Już w pierwszych tygodniach jej istnienia, wiele osób wyznawało, że Pokemon Go pomaga im w zwalczaniu depresji. 
      Co takiego niezwykłego jest w tej gierce na smartfony, że ma aż taką siłę rażenia? Jak już wcześniej wspomniałam, Pokemon Go wyznacza graczom cele: łapanie jak największej ilości Pokemonów, wyrabianie konkretnej ilości kilometrów, aby wykluć kolejne stworki, konkurowanie z innymi graczami, podczas walk w gymach. Każdy taki cel pozwala na lepsze skupienie się i zwiększa kontrolę gracza, nad jego życiem. Pokemon Go jest także grą społeczną. Chyba w każdym mieście istnieją drużyny osób, które umawiają się na wspólne łapanie lub odbijanie gymów. Zwiększa to socjalizację chorej osoby i jest pomocne nie tylko dla osób cierpiących na depresję, ale także dla introwertyków lub osób dotkniętych fobiami społecznymi. Przynależność do jakiejś grupy ludzi, nawet jeśli tylko za pomocą forum internetowego (bo na Facebooku powstało wiele grup, zrzeszających graczy) może zmienić myślenie chorego: jestem częścią społeczności, jestem coś wart, jestem kimś znaczącym. 
      Oczywiście, nie tylko Pokemon Go pomaga chorym na depresję. Wystarczy nawet zwykła gra w układanie klocków, aby była to skuteczna forma terapii. Powstało również wiele gier dedykowanych osobom walczącym z zaburzeniami psychicznymi. Chyba najbardziej znaną jest Depression Quest, w której gracz wciela się w rolę osoby chorej na depresję, która stara się zbalansować swoje życie, i pracę z chorobą i terapią.
      Obojętnie jaką grę wybierze chory, jeśli przechodzenie jej sprawia mu przyjemność, jest to element dobrej terapii. Należy jednak pamiętać - co podkreślę ponownie - że jeśli podejrzewacie u siebie lub kogoś bliskiego, zaburzenie psychiczne, powinniście skonsultować to ze specjalistą.



      Jakie macie doświadczenia z graniem? Może cierpicie na zaburzenie psychiczne i chcecie opowiedzieć o tym, jak gra wam pomogła? Piszcie w komentarzach!


1 komentarz: