Biedne świnki - recenzja Silver Spoon, tom 1

by 20:03 0 komentarze
silver spoon, manga, shonen, waneko, recenzja

Manga o słodkich krówkach i świnkach? Dlaczego nie!

Wsi spokojna, wsi wesoła?

    Tęsknota za luźniejszym, wiejskim życiem często przewija się w różnych mediach lub rozmowach starszych ludzi. Tego w tej mandze nie uświadczymy. Co więcej, pokazuje nam (na tyle ile może pokazać to manga dla widowni Shonen) jak tak naprawdę wygląda życie na współczesnej wsi. Takiej dostosowanej do jak największej wydajności wszystkiego, od mięska ze ślicznych prosiaczków, po uprawę różnych roślin. Silver Spoon jest dziełem Hiromu Arakawa, autorki Fullmetal Alchemist. Historię omawianego przeze mnie tomu stworzyła, zainspirowana własnymi przeżyciami z rodzinnej farmy mleczarskiej.

silver spoon, manga, shonen, waneko, recenzja

Witam


Droga do dorosłości

    Naszym protagonistą jest Yugo Hachiken, który jako kolejną szkołę po gimnazjum wybiera taką, położoną jak najdalej od jego rodzinnego domu w Sapporo, czyli Technikum Rolnicze Ezono.  Powodu takiej decyzji nie znajdziemy w pierwszym tomie, ale mam przeczucie, że czy chcę, czy nie chcę prędzej, czy później poznam tę tajemnicę. Jako swój profil kształcenia wybrał klasę mleczarską. Nasz młody podróżnik jest pilnym uczniem, na tyle, że uczy się na pamięć nawet statystyk trzody  hodowlanej w Japonii. Szybko przekonuje się, że w wybranej przez siebie szkole, teoria nauczana na lekcjach, niekoniecznie go przygotuje na zajęcia praktyczne z kurkami, konikami i krówkami. Przede wszystkim doskwiera mu codzienne wstawanie wcześnie rano, o czym na pewno nie pomyślałby człowiek, który nie miał do czynienia z wykonywaniem obrządku.

silver spoon, manga, shonen, waneko, recenzja
Ale ten wieprzek jest Kawaii
    
    Historia w tym tomie prezentowana jest w formie małych epizodów, podobnie zresztą jak we wcześniej już wspomnianej serii tej samej autorki, Fullmetal Alchemist. Czyli standardowo, główny bohater wyznaczył sobie jakiś odległy cel, w trakcie kolejnych epizodów zapoznajemy kolejne postacie, wręcz zaporową ich ilość, na całe szczęście co jakiś czas na białej stronie możemy znaleźć szkice wybranych uczniów, wraz z ich cechami charakterystycznymi, a także planami na przyszłość. Znajduje się tu także mały zaczątek wątku miłosnego, ale jest dla mnie dość sympatyczny, więc zaliczam to na plus.
    Największym problemem Hachikena jest nie tylko wstawanie o 4 rano, tylko brak wykrystalizowanych planów na przyszłość. Większość kolegów ze szkoły naszego młodzieńca pochodzi z rodzin rolniczych, więc nie dość, że na wszelakie okresy wolne od nauki jadą pomagać swoim rodzicom w ich gospodarstwie, przez co wszyscy, zapytani o ich dalsze losy, mają całkiem konkretne plany na przyszłość. On sam, totalnie nie wie do końca ani co on robi w takiej szkole, ani co chce robić ze swoim życiem po ukończeniu technikum. Przewija się to przez cały tom i mam nadzieję, że nie będzie to motyw przewodni przez całą serię, bo nie ukrywam, że przydałby się jeszcze jakiś inny, gdyż nawet najlepiej poprowadzony wątek edukacyjny może się przejeść.

silver spoon, manga, shonen, waneko, recenzja

Hachiken szybko przekonał się jak dobrze smakuje jedzenie po robocie
    

Shorty i cielaczki na obwolucie

    Manga zadebiutowała w magazynie Shogakukan's Weekly Shonen Sunday. Seria raczej należy do tych dłuższych, gdyż do tej pory wydano 14 tomów i w dalszym ciągu będą publikowane kolejne chaptery tej mangi. Od pewnego czasu, cykl wydawniczy uległ spowolnieniu, z powodu problemów zdrowotnych bliskiej osoby autorki. Rozmiar tomiku zbliżony jest do A5. Posiada także obwolutę, z wiadomością od autorki na jednym skrzydełku, i słodkim cielaczkiem na drugim. Pod obwolutą jest monochromatyczne odbicie okładki na przodzie, z tylnej strony natomiast, jest krótki, żartobliwy short, edukujący co nieco o zachowaniu małego cielaczka. Bardzo lubię takie shorty pod obwolutami. Na plus jest także styl rysowania samej autorki. Bardzo lubię takie przerysowanie dowolnego uczucia, ale wiem, że nie każdemu to musi się podobać. Za to zdecydowanie na plus wyróżniają się arty rozpoczynające każdy chapter mangi.

silver spoon, manga, shonen, waneko, recenzja

Dla takich pięknych świnek mógłbym zostać wegetarianinem

    Na koniec, chciałbym powiedzieć, że pierwszy tom tej serii zachęcił mnie do przeczytania całości. Może dlatego, że choć nie wspomina, że taka masowa hodowla jest niezbyt fajna dla tych zwierzątek, to pokazuje w pewien sposób, że praca na roli jest raczej ciężka, męcząca i  brudna". I trzymam kciuki, żeby jednak ta świnka nie skończyła w rzeźni!


Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Waneko.

 Wydawnictwo Waneko

0 komentarze:

Prześlij komentarz