Głowa na ostro – moje życie z depresją i migreną

depresja, stres, lękiPoniższy tekst przedstawia moje doświadczenia z depresją, lękami i migreną. Nie jestem specjalistką, więc proszę, jeśli podejrzewasz u siebie zaburzenia psychiczne, idź na wizytę do psychologa lub psychiatry. Tekst powstał w momencie, w którym pewne objawy wracają, a ja ponownie udaję się na terapię.

Ostrzeżenie: depresja, uzależnienia, ataki paniki, samobójstwo

***

Nic mnie nie cieszy, nic mi się nie podoba. Włączam odcinek jakiegokolwiek serialu i po dziesięciu minutach wyłączam. Nie umiem skupić się dłużej na jednej historii. Biorę więc do ręki książkę. Jest lepiej, wciągam się, udaje mi się utrzymać uwagę na dłużej, ale po godzinie Piotrek znajduje mnie śpiącą w dziwnej pozycji, z leżącym obok czytnikiem ebooków.

Jeśli chodzi o sen, jest bardzo różnie. Próbuję spać przynajmniej siedem godzin na dobę, ale rzadko mi się to udaje. Wiem, że muszę dbać o sen, bo każda zła noc może skutkować silnym bólem głowy. Kupiłam fit banda między innymi po to, by monitorować sen. Obojętnie, czy budzę się całą noc, czy przesypiam z dobrą ilością głębokiego snu – cały dzień jestem zmęczona, senna, drażliwa.

Tym razem nie jest tak źle, jak bywało. Po tym, jak nauczyłam się radzić z emocjami, zakończyłam farmakoterapię i wyszłam z ostatniej wizyty u psycholożki, minęło sporo czasu. Radziłam sobie doskonale, ale mój organizm chyba nie chciał dłużej wytrzymać. Bóle głowy nasiliły się, aktualnie czuję ból codziennie od kilku miesięcy. Zaczęłam znów walczyć, szukać pomocy, chcę z tego wyjść (a raczej nie dawać się znowu chorobie). Wiem, że nie jestem niczemu winna, wiem, że normalnym jest nie radzić sobie, ale chcę się postarać.

***

Nie pamiętam, od kiedy czułam, że jestem nikim. Gorzej niż nikim, bo w sumie kimś, tylko że beznadziejnym. Głupia, naiwna, niewarta uwagi, obrzydliwa, brzydka. Wiele osób mówiło mi te epitety, ale i sama je sobie powtarzałam każdego dnia. Uświadomienie sobie własnej orientacji sprawiło, że coś we mnie pękło. Samookaleczałam się, chyba traktując to jak karę za to, kim jestem. Wszyscy z mojego środowiska mówili, że to grzech, więc tak jest, prawda? Długo zajęło mi, nim zrozumiałam, że Bóg, w którego wierzę, nie ma nic przeciwko mojej panseksualności.

We wszystkim pomogła mi popkultura. Pisałam już o tym nieraz na tym blogu, bo właśnie miłość do kultury, szczególnie tej popularnej, była czymś, z czego uczyniłam kotwicę. To była moja ucieczka, póki nie było tak źle, że cokolwiek przestało mnie cieszyć. Ale do tej pory radziłam sobie jako tako, jeszcze bez pomocy specjalistów. Przestałam się okaleczać, ale wciąż myślałam o śmierci. Kilka razy byłam bliska zrobienia jednego cięcia, które miało mnie zabić. Na szczęście nie zrobiłam tego.

Od czasu klasy maturalnej było tylko gorzej. Nie mogłam opanować własnych nerwów, uczuć, emocji. Byłam bardzo podatna na manipulację, co zostało wykorzystane przez kogoś, komu ufałam. Znalazłam się w bardzo toksycznej relacji i właśnie wtedy przeżyłam swój pierwszy atak paniki. Nie pamiętam, ile razy do teraz mi się przytrafiły, ale w pewnym momencie były tak częste, że nie byłam w stanie normalnie funkcjonować. Jednocześnie przygnębiały mnie codzienne migreny. Miałam przerażające wyniki badań, niedobory magnezu, potasu oraz – czego do dziś się wstydzę – byłam uzależniona od leków przeciwbólowych.

***

Pamiętam, że błagałam mamę o pomoc, bo sama nie byłam w stanie myśleć na tyle trzeźwo, by wykonać jakikolwiek ruch. Gdyby nie ona, nie dałabym rady. Jestem jej bezgranicznie wdzięczna za wsparcie, które okazała mi przez wszystkie lata, za to, że uczyła się, jak mi pomóc, że do dziś o mnie dba. Jeśli macie w swoim życiu bliską osobę, powiedzcie jej, co się z Wami dzieje, powiedzcie, jak może pomóc i czego potrzebujecie. To pomaga, bo łatwiej jest wtedy cokolwiek zrobić, podjąć działanie, poczuć się bezpiecznie.

Mnie się udało. Poszłam do psychiatry i psychologa. Musiałam też odstawić leki przeciwbólowe. Mój organizm mnie znienawidził, dwa tygodnie leżałam w bólu, rzygając jak kot. Otrzymałam leki, pomoc terapeutyczną. Zaczęła się moja praca nad sobą.

***

Przechodzę i przechodziłam etapy, w których nic mnie nie cieszyło, w których emocje zmieniały się pod wpływem chwili. Niekiedy wydawało mi się, że stoję gdzieś obok, albo że nikt mnie nie dostrzega, a ja obserwuję swoje życie jak serial. Nie mogłam spać, nie mogłam się skoncentrować, byłam drażliwa, łatwo wybuchałam, a potem nagle zamykałam się na wszystko i wszystkich, bez żadnej emocji w mojej głowie. Jazda do pracy potrafiła mnie przerażać. Niekiedy nie wychodziłam z domu z powodu silnego bólu, ale zamiast odpoczywać i sprawiać, by zniknął, nagle zaczynałam pracować, przerażona, że mogę mieć jakieś zaległości. Czasem kupienie kawy na mieście mnie przeraża i muszę prosić o to Piotrka. Bywało, że nie pisałam nic na bloga, bo myślałam, że piszę beznadziejnie, albo tak bardzo bałam się negatywnych komentarzy, że rezygnowałam z wstawiania czegokolwiek.

Jeśli czujesz się podobnie, a jeszcze nie wybrałaś się do specjalisty, proszę, zrób to. Gdy obecnie jest to dla Ciebie zbyt trudne, opowiedz o swoich uczuciach komuś bliskiemu. Możesz też zawsze skontaktować się z nami, nigdy Cię nie odrzucimy. Alternatywą są poniższe telefony:

  • 116 123 – Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych, od poniedziałku do niedzieli (z wyjątkiem dni świątecznych), w godzinach 14.00-22.00.
  • 116 111 – Bezpłatny telefon zaufania dla dzieci i młodzieży, czynny całą dobę.
  • 800 70 22 22 – Centrum Wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego, bezpłatny telefon czynny całą dobę.
  • 800 12 00 02 – Ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy w rodzinie „Niebieska Linia”, czynny całą dobę.

Publikowanie komentarza

Copyright © Geek Kocha Najmocniej – Analizujemy popkulturę.