on doorstep, manga, recenzja, jednotomówki waneko

Opowieść o Jimmym i Reesie nie należy do oryginalnych. Czy mimo to potrafi zachwycić? A jeśli tak, to czym?

the end of the fucking world, koniec zjebanego świata, recenzja komiksu, non stop comics, netflix

O serialu The End of The F***ing World pisałam w styczniu tego roku, zachwycając się tą produkcją. Teraz zabrałam się za pierwowzór. Jak wypadło?



One-shoty to dobra okazja dla mangaki, by pokazać swój kunszt i przy okazji stworzyć parę naprawdę nietypowych historii. Czy temu komiksowi się to udało?


Jakich pozycji brakuje mi na naszym rynku mangowym?