Ale ja przepraszam bardzo, jak dziewczyna może komiksy czytać? | TL;DR #2

by 20:37 2 komentarze

Wczoraj z Piotrusiem, Zuzą z Muza z kadru oraz naszą czytelniczką, Kasią, wybraliśmy się na przedpremierowy pokaz Wonder Woman (nasza recenzja tutaj). Obojętnie jak by ocenić ten film, jest w nim jeden element, który rozkłada na łopatki każdy nieprzychylny głos, wypowiedziany w stronę tego dzieła. Mowa o głównej bohaterce. W końcu doczekaliśmy się ekranizacji opowieści o protagonistce ze świata superbohaterów, która niezaprzeczalnie jest wspaniałym autorytetem (Wonder Woman, nie ekranizacja). Dlaczego?

      Żyjemy w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Może myślicie, że Polki nie mają na co narzekać, skoro mogą pracować, uczyć się, głosować. Nic bardziej mylnego. Kobiety w naszym kraju - jak i w pozostałych - nadal borykają się z nierównością społeczną. Nadal istnieje przyzwolenie na przemoc wobec kobiet, nawet tak niepozorną, jak gwizdanie na ulicy, klepanie w tyłek lub uznawanie, że kobiety nie są w stanie zrobić czegoś tak dobrze, jak mężczyźni (tak, to także są akty przemocy). Nierówność społeczna objawia się także w świecie komiksowym. Szczególnie widać to na przykładzie filmów z uniwersów DC Comic i Marvel. Mężczyźni w trykotach dostali już dziesiątki filmów. Zachwycamy się kolejnymi wersjami Spider-mana, szalejemy na punkcie nowego zwiastuna Thora, marzymy o zostaniu Batmanem albo Ironmanem. A co z postaciami żeńskimi? Cóż, zasłoną milczenia należy obłożyć filmy Catwoman oraz Elektra. Fani komiksów wiedzą, że te ekranizacje pozostawiały wiele do życzenia. Jednak jeśli nawet zaliczyć te filmy do sukcesów w dziedzinie równouprawnienia, to od ich premier minęło już dwanaście lat.

Ten świat potrzebuje superbohaterek

      Przy okazji tekstu Dlaczego oglądamy słabe seriale?, pisałam o tym, że - według badaczy - każdy z nas ma w sobie drugie "ja", będące przeciwieństwem tego, kim jesteśmy w rzeczywistym świecie. Nasza druga strona uwalnia się w momencie, między innymi, fantazji, które wypełniamy, na przykład, oglądając filmy i seriale. Fantazjowanie ma o tyle znaczenie, że - w połączeniu z silną motywacją - może zmienić się w rzeczywistość. Jeśli zobaczymy na ekranie silną kobietę, to możemy pomyśleć: Dlaczego ja nie mogłabym być kimś takim?
      Sprawa jest jeszcze ważniejsza w przypadku dzieci. Nie są w stanie zrozumieć pewnych rzeczy i zjawisk na poziomie dorosłego człowieka, ponieważ nie posiadają ani takiej wiedzy, ani takiego zasobu słów. Właśnie w takich przypadkach, z pomocą przychodzą baśnie [1]. Filmy superbohaterskie również mogą być dobrym źródłem nauki dla najmłodszych, ponieważ ich fabuła zwykle jest prosta i kończy się zwycięstwem dobra nad złem, a także dlatego, że takie filmy (bądź seriale) operują symboliką. Dzieci często wolą rozwiązywać swoje problemy razem z bohaterami ze świata fantastycznego, niż z rodzicami. W tym aspekcie baście i filmy znacząco się różnią. Kiedy czytamy dziecku jakąś opowieść, to ono wybiera sobie jakim jest bohaterem i to ono doprowadza do rozwiązania swojego problemu, na przykład pokonania strachu. W przypadku filmów, najmłodsi otrzymują gotowy przykład naśladowania, wykonywany przez postać z krwi i kości (w przypadku filmów animowanych także, ponieważ mam na myśli to, że dzieci w i d z ą bohatera, a nie zmuszone są to wyobrażani), który potem powiela - tym bardziej, że filmy wywołują u młodych odbiorców silniejsze przeżycia emocjonalne, niż teksty kultury przeznaczone do czytania [2]. Poza tym, dzieci uczą się poprzez naśladownictwo - nawet, jeśli bohaterem jest postać z filmu. Wizerunek kobiety, jaki jest w nich przedstawiany, obrazuje dzieciom jak powinna się zachowywać kobieta. Tak, jak w przypadku pierwszych Księżniczek Disneya, które były damami w opałach, tak superbohaterki uczą małe dziewczynki tego, jak mogą - a nawet powinny - się zachowywać.

A po ile ta kobieta?

      Kobiety nie zawsze są uznawane za ludzi. Może brzmi to brutalnie, ale wystarczy trochę lepiej przyjrzeć się wizerunkom tej płci w mediach i tekstach kultury, aby dojść do takiego wniosku. Kobiety stały się produktem - czymś, co można wypromować, aby potem sprzedawać inne produkty. Wielkie koncerny przedstawiają wizerunek płci żeńskiej, jako tej pięknej, z nienagannym makijażem i wspaniałą urodą. Podlegają fetyszyzacji: mają być czymś, na co można popatrzeć [3]. Wspominała o tym nawet Scarlett Johanson, odtwórczyni roli Black Widow, którą zirytowało to, że dziennikarze nieustannie zadają jej pytania jak czuła się w dopasowanym kostiumie i czy musiała stosować jakąś dietę, aby w niego się zmieścić. Aktorka zauważyła, że jej koledzy po fachu nigdy nie otrzymują takich pytań.

Dobre wzorce
     
      Wonder Woman jest niezależna, nie uznaje nad sobą władzy mężczyzny, potrafi o siebie zadbać - a nawet nie jednokrotnie to ona ratuje mężczyzn, więc zdecydowanie nie jest damą w opałach. Oprócz tego, jest pełna empatii i wrażliwa. Jest także piękna i dba o swój wygląd. Diana pokazuje, że można być jednocześnie kobietą pełną wdzięku i waleczną. Właśnie dlatego przyciąga tak wiele fanów.
      Nie jest jedyną superbohaterką, która jest warta uwagi. Twórcy seriali zabrali się w ostatnich czasach za takie postacie, jak Supergirl i Jessica Jones, a Black Widow już od dawna jest obecna w filmach o Avengersach (niestety, Marvel do dziś nie uznał za stosowne, aby wyprodukować jej solowy film). Na uwagę zasługują także takie bohaterki, jak Captain Marvel, Bargirl czy Batwoman. 

Dziewczyny nie czytają komiksów

      Wiele razy spotkałam się ze zdziwieniem, ze strony mężczyzn, kiedy słyszeli, że gram w gry,  albo czytam komiksy. Wiele razy słyszałam, że nie powinnam bawić się mieczami, łukiem, lubić Spidermana, albo kupować Action-mana, zamiast lalki Barbie. Przecież jestem kobietą (dziewczyną) - mi to nie przystoi.
      Taką rzeczywistość niejednokrotnie nakręcają sprzedawcy i twórcy tekstów kultury. W sklepach mamy podział na zabawki dla dziewczynek i dla chłopców. Często trudno doszukać się ubrań z motywami komiksowymi w dziale dla kobiet, podczas gdy w dziale męskim znajdziemy kilka takich elementów garderoby. To wszystko przyczynia się do tego, że dziewczynki coraz bardziej skłaniają się do myślenia, że nie powinny wypełniać swoich pasji, jeśli nie są stereotypowo kobiece. Kiedy, podczas Dnia Darmowego Komiksu poprosiłam o darmowy zeszyt Wonder Woman, podający mi go pan zauważył, że pewnie proszę o tę bohaterkę na fali zachwytu nadchodzącym filmem. Nie pomyślał, że jestem oddaną fanką od kilku lat.
      Na szczęście, podczas wczorajszego seansu, na sali zauważyłam wiele dziewcząt - duża część z nich miała na sobie koszulki, ze znakami ulubionych superbohaterów. Przecież to całkiem naturalne, że dziewczyny też lubią komiksy, prawda?

_________________________________________
[1] E. Latkowska, Cudowna kraina baśni i jej wpływ na rozwój dziecka cz. I, „Słyszę", s. 33.
[2] M. Kielar, Rola filmu animowanego w pracy wychowawczo-dydaktycznej przedszkola, Warszawa 1978.
[3] A. Korzińska, Uroda, małżeństwo, macierzyństwo, jako komponenty tożsamości płci [w:] Gender w kulturze popularnej, pod. red. Małgorzaty Radkiewicz, Kraków 2003, s. 49-61.

2 komentarze:

  1. Mężczyźni tak bardzo nie potrafią pojąć, że kobiety też interesują się komiksem, że wpływa to na ich decyzje biznesowe - jeśli to są mężczyźni zajmujący wysokie stanowiska w wydawnictwach. Od dawna dziwi mnie to, jak bardzo DC i Marvel nie zdają sobie sprawy, ile pieniędzy tracą, nie wypuszczając i nie promując kosmetyków - jestem pewna, że prawie wszystkie fanki komiksów, które używają kosmetyków, z radością kupiłyby jakikolwiek kosmetyk z linii Wonder Woman czy wspomnianej Czarnej Wdowy, zwłaszcza teraz, kiedy istnieją szerzej i łatwiej dostępne filmy. Ba, nawet pewnie część tych fanek, która nie robi sobie makijażu, zaczęłaby, skoro może chociażby używać maskary Wonder Woman. Ostatnio dopiero widziałam, że zaczęły się pojawiać kosmetyki Wonder Woman, a z Marvela mignęło mi coś Capa i Spider-Mana, ale szkoda, że wydawnictwa nie decydują się promować takich rzeczy na tyle, aby dotrzeć do dostatecznie dużej ilości osób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to wszystko dlatego, że cały czas kobiety postrzegane są albo jako księżniczki, albo chłopczyce - nic poza tym. Jak dotąd mała część społeczeństwa rozumie, że kobieta również może być osobą złożoną z wielu elementów - bo złożoność to cecha ludzka. Dzięki za komentarz! :)

      Usuń