Czy każdy postęp jest dobry? - recenzja Summer Wars tomów 1-3

by 20:40 0 komentarze

Czy przeniesienie świata rzeczywistego do wirtualnego to na pewno dobry pomysł?


Główny bohater, Kenji, nie ma zbyt dobrych planów na te wakacje. Z braku konkretnych pomysłów, daje namówić się swojemu ziomblowi, Sakumie, na dorywczą pracę przy konserwacji systemu Oz. Dla niego to spoko opcja, ale jednak hormony buzują i chciałby mieć odrobinę więcej do czynienia z osobnikami płci przeciwnej. Zupełnym przypadkiem najpopularniejsza dziewczyna w szkole wpada do pokoju, w którym chłopcy oddawali się urokom pracy zarobkowej. Chciałaby zaoferować pracę polegającą na dotrzymaniu jej towarzystwa podczas jej zjazdu rodzinnegoAle wypadki, które niebawem nastąpią w tej alternatywnej rzeczywistości świata Oz, nie pozwolą na spokojną egzystencję naszym bohaterom.

Summer Wars Mamoru Hosoda Waneko Manga recenzja

Ale, ale. Czym jest ów system? Jest to odpowiednik naszego ziemskiego Second Life. W tym wirtualnym świecie użytkownicy tworzą avatary ich reprezentujące, aby móc w nim prowadzić normalne życie. I przez to pojęcie mam na myśli załatwianie spraw urzędowych, i wiele innych. Dość powiedzieć że każda co większa firma, ma swoją reprezentację w tym uniwersum, a jak można przekonać się z mangi, ludzie poszli o wiele, wiele dalej w umieszczanie świata rzeczywistego we wcześniej wymienionym systemie. I wszystko by było fajnie, gdyby po tej krainie nie zaczął chodzić stwór imieniem Love Machine. Pochłania kolejne avatary w tym świecie wirtualnym, przejmując całkowitą kontrolę nad postaciami stworzonymi przez użytkowników i tworząc potężną wersję Katamari Damacy.

Summer Wars Mamoru Hosoda Waneko Manga recenzja

Po przeczytaniu pierwszych dwóch tomów byłem odrobinę zły na ten komiks.  Akcja wydawała mi się odrobinę zbyt absurdalna (zwłaszcza motyw z babcią), a wyobrażenie świata wirtualnego odrobinę zbyt dziwaczne. Jednak po lekturze ostatniego, nie jestem w stanie wystawić takiej oceny. Postacie są raczej prosto skonstruowane, ale nie prostacko. Nadal czuć ich motywacje i zaangażowanie we wszystkie etapy walki z tym złym, jakieś rozterki, jakieś stare zaszłości, albo odkupienie win, to wszystko tu jest. I to podane dobrze, w wyważony sposób, przez co gdy odstawiłem swoje fochy na bok, cieszyłem się z fabuły jak dziecko z cukierków.

Summer Wars Mamoru Hosoda Waneko Manga recenzja

Wygląd postaci został zaprojektowany przez jednego z założycieli studia Gainax, Yoshiyuki Sadamoto, i z całą pewnością mogę powiedzieć że podobieństwo jest widoczne. O kinówkach mówi się że nie są najlepiej narysowane i parę innych przykrych rzeczy. Z mojej perspektywy rysunki w tym tytule są ładne, nie wybijają się jakoś ponad normę ani też nie szurają jakością po dnie. Przez te 3 tomy dużo się dzieje, i kadry też skutecznie oddają akcję.

To już kolejna krótka adaptacja jednej z bardziej cenionych animacji w ofercie Waneko. Mimo pewnych zgrzytów, mogę z czystym sumieniem polecić wam przeczytanie tej mangi. Jest zarówno dobrze narysowana, jak i jej fabuła bardzo mocno wciąga.

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Waneko.


0 komentarze:

Prześlij komentarz