Gdzie moje śmieszki? - recenzja Giant Days, tom 2: Obudźcie mnie, jak będzie po wszystkim

by 17:30 0 komentarze
giant days, tom 2, obudźcie mnie jak będzie po wszystkim, non stop comics, recenzja komiksu

Powracamy do świata Giant Days: pełnego inteligentnych dialogów, zabawnych sytuacji i trudów życia studenckiego. Czy drugi tom jest równie dobry, co pierwszy?

      Na kolejną część Giant Days musieliśmy czekać pięć miesięcy. We wrześniu zachwycałam się pierwszym tomem, śpiewając peany o lekkości i humorze, z jaką napisano tę opowieść o młodych dziewczynach. Niestety, drugi tom nie zrobił na mnie takiego wrażenia, jak jego poprzednik.
      Ponownie mamy do czynienia z krótkimi opowieściami o trzech studentkach. Susan postanawia wrócić do swojego byłego chłopaka, co ukrywa przed przyjaciółkami. Daisy co rusz popada w różne stany psychiczne, a to smucąc się po nieudanych zalotach do Nadii, a to udając, że jest psychoterapeutą. Esther przeżywa załamanie związane z sesją egzaminacyjną, w trakcie którego poznaje asystenta jednej z wykładowczyń, z którym zaczyna się spotykać.

giant days, tom 2, obudźcie mnie jak będzie po wszystkim, non stop comics, recenzja komiksu

      Wszystkie przygody przyjaciółek doprowadzają do zabawnych sytuacji. Tyle tylko, że o ile podczas czytania pierwszego tomu śmiałam się na głos niemal cały czas, to tym razem po prostu dobrze się bawiłam. Czar pierwszej części prysnął. Obudźcie mnie, jak będzie po wszystkim nadal skonstruowane jest z wielu wspaniałych dialogów, napełnionych humorem sytuacyjnym, inteligencją, hasłami feministycznymi oraz lekkością typową dla studentów. Jednak niektóre historyjki, jak pozorne porwanie Susan kiedy dziewczyna wróciła w rodzinne strony, były po prostu nudne.
      Nie można oczekiwać, że historia w Giant Days posunęła się jakoś szczególnie do przodu, bo nie jest to komiks tego typu. Gdybym czytała te opowieści jako epizodyczny komiks internetowy, czyli tak, jak wyglądały początki Giant Days uznałabym je po prostu za ciekawe i zabawne historyjki. Kiedy jednak mam przed sobą tom, jako całość, czuję ogromny niedosyt.

giant days, tom 2, obudźcie mnie jak będzie po wszystkim, non stop comics, recenzja komiksu

      Z przyjemnością jednak przedzierałam się przez wspaniały przekaz, jaki oferuje w swoim komiksie John Allison. Dziewczyny są niezależne, silne i świadome własnej wartości. Wiedzą, że nie potrzebny im partner, dla którego musiałyby się zmieniać. Susan akurat trafia na mężczyznę, który rozumie to, że kobiety i mężczyźni są równi. Giant Days świetnie pokazuje, że w związku opartym na partnerstwie wcale nie brakuje romantycznych gestów.
      Ponownie mamy do czynienia z kolorowymi grafikami, typową komiksową kreską, która chociaż odbiega od realizmu, świetnie współgra ze scenariuszem. Lissa Treiman umiejętnie przedstawia różnice pomiędzy bohaterami, a jej przekaz jest niezwykle ekspresyjny.

giant days, tom 2, obudźcie mnie jak będzie po wszystkim, non stop comics, recenzja komiksu

      Jeśli więc macie gorszy dzień, albo potrzebujecie czegoś lekkiego przed snem, sięgnijcie po Giant Days. Może i drugi tom nie zachwyca, ale cóż - to tylko kilka krótkich historyjek, będących częścią czegoś większego. I tak warto wydać na to pieniążka lub dwa.

0 komentarze:

Prześlij komentarz