W podróży do Jotunheimu - recenzja Vei, tom 1

by 20:24 0 komentarze
vei, Sara Elfgren, Karl Johnsson, komiks, non stop comics, recenzja, wikingowie, vikings

Bardzo dobra pozycja od Non Stop Comics. Czerpiąca z mitów nordyckich opowieść o Vei, mieszkance Jotunheimu, to komiks wzorowy.

      Tematyka Wikingów, ich zwyczaje i wierzenia, są bardzo popularne w naszym kraju. Czujemy do nich więź, uczestnicząc w wydarzeniach, sławiących ich kulturę, a największym z nich jest Festiwal Słowian i Wikingów w Wolinie. Kultura popularna przemieliła Wikingów na wszystkie możliwe sposoby, zazwyczaj odchodząc daleko od historycznych faktów. Co rusz wychodzą nowe książki o tej tematyce, jedną z lepszych i bardziej znanych mang jest Saga Winlandzka, serial Vikings jest jedną z najlepszych produkcji telewizyjnych, jakie kiedykolwiek powstały (tak, jest lepszy od Game of Thrones), Wikingowie obecni są w grach, filmach, nawet animacjach dla dzieci, na przykład w Jak wytresować sobie smoka?, a bogowie z Asgardu zdobywają serca milionów fanów w opowieściach Marvela.

vei, Sara Elfgren, Karl Johnsson, komiks, non stop comics, recenzja, wikingowie, vikings

Dziewczyna z Jotunheimu

      Tym razem po tę tematykę sięgnęło wydawnictwo Non Stop Comics. Niedawno w ich ofercie pojawił się pierwszy tom historii o tytule Vei. Od razu warto zaznaczyć dbałość o wygląd tomiku. Twarda oprawa, grubszy papier, okładka pociągająca wzrok - to wszystko sprawia, że sięgając po raz pierwszy po Vei mamy wrażenie, iż czeka nas coś wyjątkowego.
      Na tym wyjątkowość się kończy. Bo ten komiks nie jest niczym niezwykłym. To całkiem standardowa opowieść fantasy, czerpiąca garściami z mitologii nordyckiej. Mieszanka walki, bólu, cierpienia, smutku, romansu oraz religii. Jednak mimo tego że Vei nie wyróżnia się tematyką, nie ma szalonych zwrotów akcji, ani nie wykorzystuje zaskakujących rozwiązań fabularnych, to jest komiksem cholernie dobrym, którego nie warto odpuścić.

vei, Sara Elfgren, Karl Johnsson, komiks, non stop comics, recenzja, wikingowie, vikings

      Poznajemy główną bohaterkę, tytułową Vei, kiedy dryfuje bez sił po morzu. Od pewnej śmierci ratuje ją załoga statku, składająca się z wojowników, wyznawców Asów, którzy pod przewodnictwem księcia Eidyra szukają drogi do Jotunheimu. Kobieta zgadza się poprowadzić ich w stronę ojczyzny, w zamian za uratowanie życia.

Zanurz się w mitologii nordyckiej

    Sara Elfgren, autorka scenariusza, wykonała znakomitą robotę. Opowieść czyta się lekko i przystępnie, a to za sprawą sposobu, w jaki scenarzystka wplata mitologiczne elementy w obyczajową opowieść. Akcja nie jest zaskakująca, ale płynie stałym tempem, raz to bryzgając krwią, raz to płynąc łzami. Postać Vei łączy w sobie wojowniczość i siłę z dziecięcą radością oraz ufnością. Jest sprytna, wygadana oraz pełna emocji. Przyznam jednak, że zabrakło mi większego pogłębienia kogokolwiek z bohaterów. Chętnie przeczytałabym więcej o tym, co przeżywa główna bohaterka i jak zaistniała sytuacja oraz wyzwanie, które przed nią przedstawiono, na nią wpływają. Wtedy Vei stałby się bardziej mięsisty, zaskakujący i intrygujący. A tak, jest po prostu dobrą, mocną historią.

vei, Sara Elfgren, Karl Johnsson, komiks, non stop comics, recenzja, wikingowie, vikings

Dejcie mnie to na plakaty

      Graficznie jest nawet lepiej. Rysunki Karla Johnssona bardzo przypadły mi do gustu. Mimo tego że są proste, spodobała mi się ich przejrzystość. Kadrowanie nadaje tempa, a świat przedstawiony przez Johnssona jest niezwykle kolorowy. Jego Jotunowie przedstawieni są nowatorsko, majestatycznie jak na bóstwa przystało, a zarazem bardzo ludzko. Natomiast wizerunki Asów nie odbiegają od powszechnie kojarzonych przedstawień tych bogów. Chwali się nadanie Lokiemu ciała kobiety, jako tego, które najczęściej przyjmuje, chociaż bohaterowie zwracają się do niego, używając rodzaju męskiego.

vei, Sara Elfgren, Karl Johnsson, komiks, non stop comics, recenzja, wikingowie, vikings

       Na kolejny tom przyjdzie nam czekać jeszcze sporo czasu, bo ten wyjdzie dopiero w przyszłym roku, ale polecam wykorzystać te długie miesiące na czytanie opowieści kilka razy. Vei pochłania się błyskawicznie, warto więc uczynić z komiksu szybką lekturę przed snem lub coś do przegryzienia w przerwie w pracy. Bo chociaż wydanie jest wspaniałe, to szkoda by kurzyło się na półce.

0 komentarze:

Prześlij komentarz