Małżeńska słodycz - recenzja Jednotomówki Waneko: Nie odpychaj mnie

nie odpychaj mnie, jednotomówka waneko, recenzja mangi

Urocza opowieść o dwojgu ludzi próbujących odnaleźć się w aranżowanym małżeństwie. Wbrew pozorom, nie jest to manga dla dorosłych.

Kyouki i Shin, główni bohaterowie tej jednotomówki, właśnie wzięli ślub. Ona ma 16 lat, on jest o ponad 20 lat starszy i właśnie się poznali. Ich rodziny zaaranżowały to małżeństwo, ale ani jedno, ani drugie nie czuje się tym skrzywdzone. Co więcej, małżonkowie dobrze się dogadują. Problemem jest tylko to, że Kyouki bardzo chciałaby być jak najlepszą żoną, wliczając w to erotyczne, seksualne zaspokajanie swojego męża oraz spłodzenie potomstwa. Nie wie jednak, iż jej ojciec zagroził Shinowi, że zabije go, jeśli ten tknie Kyouki przed ukończeniem przez dziewczynę dwudziestu lat.

Naprawdę nie spodziewałam się, że manga o takiej tematyce może być aż tak urocza. Czytając opis, można pomyśleć, że Nie odpychaj mnie będzie opowiadać o trudnej relacji aranżowanego małżeństwa, albo będzie dotykać problemów związanych z dużą różnicą wieku - i tak właśnie się dzieje, tyle tylko, że w całkiem inny sposób, niż by się to mogło wydawać.

nie odpychaj mnie, jednotomówka waneko, recenzja mangi nie odpychaj mnie, jednotomówka waneko, recenzja mangi

To Kyouki jest tą częścią małżeństwa, która prze do zbliżenia. Shin głównie zachwyca się nad tym, jak słodka jest jego żona. Cóż, nic dziwnego. Mężczyzna jest dojrzały i doświadczony przez życie, zajmuje się również ciekawą profesją i dostrzega byty, które dla zwykłego człowieka nie są widoczne. Widzi w Kyouki niewinność i słodycz - natomiast ona w nim dostrzega wiedzę i oparcie. Ich relacja jest spokojna i urocza. Mimo tylu lat Shin również potrafi zachowywać się jak zauroczony nastolatek. 

Słodyczy dopełnia pierwsze "dziecko" małżonków, czyli smok. Choć pojawia się tylko kilka razy, jest jedną z najbardziej uroczych postaci, jaką widziałam. Wszystko za sprawą rysunków, które ukazują Nie odpychaj mnie jako ociekającą lukrem opowieść. I tym w sumie jest ta Jednotomówka. Nie ma tu żadnej intrygi, nie ma dramatów, trudnych wyborów, nie poczujecie katharsis. Nie odpychaj mnie to po prostu wesoła opowiastka o małżeństwie z dużą różnicą wieku pomiędzy partnerami.

nie odpychaj mnie, jednotomówka waneko, recenzja mangi

Zdecydowanie nie jest to opowieść dla mnie, ale nie mogę uznać tej Jednotomówki za złą. Na pewno znajdą się jakieś osoby, które z chęcią zrelaksują się przy takiej opowiastce. Albo chociaż spędzą miłe chwile na toalecie, bo Nie odpychaj mnie jest krótką mangą i da radę przeczytać ją za jednym posiedzeniem. Żałuję, że bohaterowie nie zostali lepiej przedstawieni. Niestety, i Kyouki i Shin sprowadzają się jedynie do cech, o których pisałam wyżej: ona młoda i oczekuje erotyzmu, on starszy i z głową pełną wiedzy. Dlatego Nie odpychaj mnie przeznaczona jest raczej dla młodszych czytelników. W mandze nie ma nawet pocałunków, a czytanie jej może być dobrą bazą do rozpoczęcia z młodszymi rozmów o aranżowanych małżeństwach, o tym, jak kiedyś wyglądały związki, o wzajemnym szacunku w takiej relacji i o miłości.

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Waneko.

Publikowanie komentarza

Copyright © Geek Kocha Najmocniej – Analizujemy popkulturę.